Kolejna eskalacja napięć wokół Ukrainy – kontekst białoruski

Obserwując rozwój sytuacji wokół północnych i wschodnich granic Ukrainy należy zwrócić uwagę na następujące czynniki, które wpływają na stanowisko Białorusi w sprawie możliwego zaostrzenia się kryzysu rosyjsko-ukraińskiego:

 

  • brak uznania A. Łukaszenki przez środowisko międzynarodowe za prezydenta Białorusi,
  • międzynarodowa izolacja reżimu A. Łukaszenki;
  • klęska działań dotyczących kryzysu migracyjnego;
  • błędne założenia (stereotypy) dotyczące perspektyw rozwoju i przezwyciężenia kryzysu;
  • wewnętrzny kryzys polityczny, który może się pogłębić w przypadku intensywnej kampanii politycznej w związku z referendum w sprawie wprowadzenia zmian do konstytucji (luty 2022).

 

Brak międzynarodowego uznania oraz izolacja reżimu skłaniają A. Łukaszenkę do poszukiwania prowokacyjnych rozwiązań, które zmuszą Europę do podjęcia negocjacji. Jedną z możliwości wyjścia z niekorzystnej sytuacji jest udział Białorusi w procesie „rozwiązania” kryzysu na granicy rosyjsko-ukraińskiej jako strona neutralna.

 

Klęska działań związanych z kryzysem migracyjnym, który może być zarówno białoruskim pomysłem, jak i operacją białorusko-rosyjską, wpływa na proces dalszego „zwiększania stawki” w „grze” prowadzonej przez Mińsk i Moskwę z Zachodem. Kryzys migracyjny nie zmusił Zachodu do podjęcia się negocjacji, natomiast w efekcie danej operacji Mińsk otrzymał nowe sankcje wraz z perspektywą ich wzmocnienia w najbliższej przyszłości.

 

Błędne założenie odnoszące się do perspektywy rozwoju i wyjścia z kryzysu sprowadza się do przekonania, zgodnie z którym wraz z kolejną eskalacją kryzysu rosyjsko-ukraińskiego, Białoruś zajmie „neutralne” stanowisko i ponownie otrzyma status platformy negocjacyjnej, „powracając” w ten sposób do polityki międzynarodowej. Zgodnie z tym założeniem, Białoruś nadal będzie czerpać zyski z napięć w regionie poprzez zakup taniej ropy z Rosji i sprzedaż produktów naftowych Ukrainie wraz z dostarczaniem do tego kraju innych produktów ważnych dla ukraińskiej gospodarki.

 

Wewnętrzny kryzys polityczny, który rozpoczął się po wyborach prezydenckich w 2020 roku, nie ustaje, o czym świadczy stały wzrost liczby więźniów politycznych (ponad 900) i ilości aresztowań (ponad 40 tys.). Jedną z możliwości wyjścia z kryzysu, na którą wskazywał m.in. W. Putin, jest przeprowadzenie referendum konstytucyjnego. Jednocześnie istnieje duże ryzyko, że ta kampania zmobilizuje siły opozycji, co nie tylko nie rozwiąże kryzysu, ale go zaostrzy.

 

Warto podkreślić, iż potencjalny kryzys, który zaistnieje pomiędzy Rosją, a Ukrainą da A. Łukaszence szansę na wprowadzenie stanu wyjątkowego na obszarze całego kraju w celu odwołania kampanii dotyczącej referendum. Jednocześnie gospodarka kraju zostanie przestawiona na tryb mobilizacji w celu zatuszowania pogłębiającego się kryzysu gospodarczego. Zakończony zostanie wówczas również proces „oczyszczania” wewnętrznej sfery politycznej.

 

Można zatem stwierdzić, iż reżim A. Łukaszenki, ze względu na wewnętrzną sytuację polityczną w kraju i fałszywe stereotypy dotyczące perspektyw rozwoju kryzysu, jest zainteresowany zaistnieniem nowej fali eskalacji napięć pomiędzy Rosją a Ukrainą. Jednocześnie rozwój sytuacji międzynarodowej wskazuje na to, iż niemożliwym jest powrót Białorusi na pozycję „platformy dialogu” z 2014 roku.

 

W wyniku szeregu błędów, Białoruś została całkowicie wciągnięta w orbitę polityki rosyjskiej w kwestii ukraińskiej. A. Łukaszenka został zmuszony do uznania Krymu za rosyjski, a także do zadeklarowania, iż ​​„w przypadku ataku Ukrainy na Rosję Białoruś stanie po stronie Rosji”.

 

Zimą na terytorium Białorusi, w pobliżu granicy z Ukrainą, odbędą się białorusko-rosyjskie manewry wojskowe. Należy przy tym rozumieć, że w rzeczywistości reżim białoruski może przekazać Rosji w ramach wsparcia (w przypadku eskalacji napięć) jedynie własne terytorium. Strona białoruska nie jest gotowa do walki, ponadto nie planuje ona brać udziału w działaniach wojennych. Wizja udziału armii białoruskiej w działaniach zbrojnych nie wywołuje ponadto entuzjazmu w białoruskim społeczeństwie. Decyzja o udziale Sił Zbrojnych Białorusi w operacji wojskowej może jedynie zaostrzyć wewnętrzny kryzys polityczny i doprowadzić do upadku reżimu.

 

Podsumowując, w rzeczywistości A. Łukaszenka poprzez swoją „bezwładność” zwiększa jedynie stopień kryzysu i sam prowokuje eskalację w nadziei na to, iż będzie mógł spokojnie „przeczekać ją na uboczu”. De facto, A. Łukaszenka jest gotów poświęcić los kraju i całego regionu w celu ratowania własnego życia i swojej pozycji.

 

Autor: Anatolij Kotow (Анатолий Котов), Восточно-Европейский стратегический форум (Białoruś).

Fot. PAP