Białoruskie i rosyjskie działania dezinformacyjne w kontekście K. Cimanouskiej

Krytyka ze strony białoruskiej lekkoatletki Kristiny Cimanouskiej dotycząca działalności osób odpowiedzialnych za prowadzenie białoruskiej kadry olimpijskiej wpłynęła na podjęcie przez Mińsk decyzji o przedwczesnym powrocie sprinterki do kraju. Wysoce prawdopodobnym jest, że powrót K. Cimanouskiej na Białoruś wiązałby się z konsekwencjami o charakterze represji politycznych. Sama próba zmuszenia sprinterki do powrotu na Białoruś przejawić się miała natomiast m.in. groźbą użycia siły przez osoby odpowiedzialne za prowadzenie kadry (siłowe zmuszenie do wejścia na pokład samolotu). W związku z zagrożeniem dla bezpieczeństwa K. Cimanouskiej przyjęła ona propozycję strony polskiej i podjęła niezbędne kroki w celu uzyskania w Polsce azylu politycznego – otrzymała ona wizę humanitarną, która pozwoli jej na przylot do Polski.

 

W związku z wyciekiem informacji na temat „ostrej” reakcji osób odpowiedzialnych za organizację pobytu białoruskich sportowców w Tokio oraz w efekcie krytyki ze strony wspólnoty międzynarodowej dotyczącej represji, które grożą K. Cimanouskiej, zarówno białoruskie jak i rosyjskie ośrodki dezinformacyjne podjęły się działań służących neutralizacji skutków „skandalu” (jak określa się omawiane wydarzenie w rosyjskich i białoruskich mediach). W celu wykreowania zafałszowanego obrazu rzeczywistości, co służy wybieleniu obrazu aparatu państwa białoruskiego, zdecydowano się na popularyzację skrajnie negatywnego obrazu K. Cimanouskiej. Działanie to ma na celu odpowiednie „wytłumaczenie” m.in. obywatelom Białorusi i Rosji tego, z jakiego powodu K. Cimanouska zdecydowała się na pozyskanie azylu politycznego oraz w jakim celu skrytykowała ona osoby odpowiedzialne za organizację wyjazdu białoruskiej kadry olimpijskiej do Tokio.

 

Zgodnie z analizą przekazów, zarówno strona białoruska jak i rosyjska koncentruje swoje działania na kreowaniu dwóch zasadniczych narracji. Pierwsza z nich kreuje K. Cimanouską na agenta służb jednego lub kilku państw „nienawidzących Białorusi”. W ramach tej narracji, fakt zgodnie z którym szereg Zachodnich państw, w tym Polska, zaoferowało pomoc w postaci udzielenia azylu K. Cimanouskiej świadczyć ma o udziale lekkoatletki w „dobrze zaplanowanej operacji służb specjalnych”. Zwrócenie się K. Cimanouskiej do Polski w sprawie wydania wizy humanitarnej posłuży z kolei w najbliższych godzinach do wykreowania owej „operacji” na inicjatywę Polski. Przekazy na ten temat zostaną zapewne w najbliższym czasie wpisane w kontekst rzekomej operacji hybrydowej służącej destabilizacji Białorusi, którą od wielu miesięcy prowadzić mają polskie służby.

 

 

Druga ze wskazanych narracji zasadniczych stanowi próbę kreowania K. Cimanouskiej na osobę posiadającą zaburzenia psychiczne. Zgodnie z tą narracją, już od dłuższego czasu białoruscy trenerzy mieli obserwować niepokojące zachowanie białoruskiej sprinterki. Przekaz ten stanowi prymitywną formę deprecjonowania wizerunku K. Cimanouskiej ukazując ją nie tyle jako agentkę, co osobę „chorą psychicznie”. Działanie to stanowi klasyczny przejaw narracji budowanych przez służby sowieckie oraz służby państw postsowieckich – kreowanie osoby niewygodnej na posiadającą problemy natury psychicznej.

 

Zarówno rosyjskie jak i białoruskie ośrodki propagandowe rozbudowują wskazane kierunki zasadnicze o nowe wątki. Jeden z nich odnosi się do kwestii podobieństwa nazwiska K. Cimanouskiej i S. Cichanouskiej. W oparciu o komentarze „ekspertów” popularyzowany jest przekaz, zgodnie z którym podobieństwo to nie jest przypadkowe, lecz obie kobiety celowo zostały wybrane przez amerykańskie służby do przygotowywanej od wielu miesięcy operacji służącej przejęciu kontroli nad Białorusią przez Waszyngton.

 

Najbliższe dni przyniosą zapewne szereg nowych przekazów kreujących skrajnie negatywny obraz białoruskiej sprinterki. Możemy spodziewać się, że zintensyfikowany zostanie proces kreowania Polski na kraj ingerujący w wewnętrzne sprawy Białorusi. Prawdopodobnym jest ponadto, że rosyjskie ośrodki propagandowe działające w Polsce oraz osoby aktywnie kooperujące z Kremlem podejmą się krytyki zaangażowania Polski w sprawę udzielenia pomocy K. Cimanouskiej. Możliwym jest, że w polskiej infosferze pojawią się również prymitywne przekazy kreujące białoruską lekkoatletkę na osobę niezrównoważoną psychicznie lub na marionetkę polskich/amerykańskich służb.

 

 

Autor: Michał Marek

Fot. polsatnews.pl