Komentarz CBWŚB nt. kradzieży „tajnych” danych z poczty M. Dworczyka

Schemat polegający na utworzeniu kanału Telegram, który imitować ma źródło posiadające dostęp do tajnych lub poufnych informacji stosowany jest przez stronę rosyjską od wielu lat. Warto również pamiętać, że popularność Telegramu bazuje na wyobrażeniu, zgodnie z którym jest on niezależnym źródłem służącym do publikowania „wycieków” oraz tzw. „inside-ów”. W przypadku zastosowania danego mechanizmu, tworzony jest odpowiedni kanał, który publikuje pozyskiwane przez rosyjskie służby dokumenty lub dokumenty jawne, które pozycjonowane są na „tajne”/„niedostępne dla zwykłych śmiertelników”. Stosowanie tego mechanizmu obserwujemy od wielu lat na kierunku ukraińskim. Klasycznym przykładem jest kanał „Joker DNR”, który publikuje informacje i dokumenty uderzając w wizerunek SZ Ukrainy. Tego rodzaju działanie ma na celu nie tylko stymulowanie nienawiści wobec ukraińskich żołnierzy wśród ludności okupowanej części Donbasu, ale również niszczenie morale żołnierzy SZ Ukrainy. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że emitowane przez kanał „inside-y” popularyzowane są przez siatkę innych kanałów trwale zaangażowanych w proces rosyjskiej propagandy i dezinformacji – w ten sposób budowane są zasięgi danego źródła.

 

 

Na kierunku polskim, kanał zajmujący się publikowaniem rzekomych tajnych dokumentów działa od lutego 2021 roku – jest to kanał rosyjskojęzyczny. Publikowane przez niego informacje nie przykuły jednak uwagi ani rosyjskich ośrodków propagandowych, ani polskich mediów. Zapewne z tego powodu zdecydowano się na utworzenie nowego kanału – tym razem polskojęzycznego. Nowy kanał (utworzony 4 czerwca b.r.) stał się bezpośrednim źródłem doniesień o pozyskaniu przez niezidentyfikowanych hackerów „tajnych” danych z poczty elektronicznej M. Dworczyka.

 

   

 

 

Wysoce prawdopodobnym jest, że nowy kanał (polskojęzyczny) utworzono w momencie, kiedy uzyskano zdolność włamania się na konta (w sieciach społecznościowych) M. Dworczyka lub żony wskazanego polskiego polityka. Pozyskując możliwość odpowiedniego nagłośnienia informacji o „wycieku” (posiadając już wcześniej uzyskane dokumenty, które można przedstawić jako tajne) zdecydowano się na przeprowadzenie danej operacji.

 

Wskazana operacja ma najpewniej na celu nie tylko destabilizację sytuacji społeczno-politycznej w Polsce, ale również może stanowić próbę wytworzenia odpowiednich zasięgów dla kanału, który posłuży do kolejnych operacji. Dzięki zwróceniu uwagi zarówno polskich jaki i rosyjskich mediów na dany kanał, uzyska on popularność w przestrzeni Telegram, co pozwoli na popularyzację kolejnych „wycieków” – dalsze niszczenie wizerunku Polski oraz Rządu RP. Możemy zatem przypuszczać, że jest to dopiero początek szerszych działań strony rosyjskiej, które mogą mieć związek z atakami hackerskimi na konta społecznościowe i adresy mailowe polskich polityków.

 

Autor: Michał Marek

Fot. wprost.pl