Rosja nadal kreuje Polskę na „siłę zła” i „wroga pokoju” – bieżący przekaz propagandowy Kremla

Rosyjski aparat propagandowy nie zaprzestał komentowania kwestii tragedii, która miała miejsce w Przewodowie. Ostateczna narracja dezinformacyjna, która została utrwalona m.in. poprzez eksponowanie komentarza Aleksandra Łukaszenki odnosi się do rzekomego polsko-ukraińskiego spisku. Zgodnie z tym przekazem, Warszawa i Kijów celowo przygotowały atak, w którym mieli zginąć obywatele RP w celu wywołania III wojny światowej lub wciągnięcia NATO w wojnę z Rosją. W ten sposób Rosjanie starają się zrzucić winę na Polskę i Ukrainę za daną tragedię tuszując fakt winy Rosji za dane wydarzenie– gdyby bowiem Rosja nie zaatakowała Ukrainy i nie ostrzeliwała obszaru przygranicznego, do danego wydarzenia by nie doszło.

 

 

W ramach starań strony rosyjskiej dotyczących deprecjonowania obraz Polski, Kreml wyemitował również poważną ilość materiałów odnoszących się do kwestii przewodnictwa Polski w OBWE. Rosjanie koncentrując się na kwestii niewydania przez Polskę wizy Siergiejowi Ławrowowi (co spowodowało iż nie mógł on uczestniczyć w posiedzeniu OBWE) przedstawiają Polskę jako państwo “dążące do obniżenia statusu OBWE”. Przekazy budowane są m.in. w oparciu o komentarze Marii Zacharowej (rzeczniczki MSZ), która stwierdziła w tym kontekście, iż „polscy politycy mają dusze czarne/mroczne z powodu rusofobii”. Powstały również przekazy o tym, że Polska celowo dąży do „zniszczenia OBWE” prowadząc antyrosyjską i „prowokacyjną” politykę. Działania te mają na celu dekonstrukcję pozytywnego wizerunku Polski na Zachodzie, który odnosi się do kwestii wsparcia udzielanego Ukrainie. Rosjanom zależy na tym, aby ukazywać Polskę jako kraj „nieskory do dialogu”, „prowokujący konflikty” i „uniemożliwiający dialog z Rosją”. Działania te na kierunku wewnętrznym, sprowadzają się do przekonywania Rosjan, iż Moskwa rzekomo dąży do pokoju i zakończenia wojny, lecz jej „pokojowe zamiary” są blokowane m.in. przez „rusofobicznych warszawskich polityków”.

 

 

W ostatnim czasie Rosjanie starali się również wykorzystać do realizacji swoich celów kwestię rozmowy Prezydenta RP z rosyjskimi blogerami udającymi prezydenta Francji E. Macrona. Rosjanom nie udało się jednak uzyskać „interesującego materiału”, gdyż podczas rozmowy Prezydent RP podkreślił, iż Polska nie pragnie wojny z Rosją i dąży do dokładnego zbadania kwestii wybuchu w Przewodowie. Rosjanie nie uzyskali wiec czynnika, który potwierdziłby ich tezy o „polskiej prowokacji” czy o „agresywnych zamiarach Polski”. Z tego powodu rosyjskie ośrodki propagandowe nie dołożyły nadmiernych starań do eksponowania danej rozmowy, lecz wykorzystały ją jedynie, by wpłynąć na stan debaty politycznej w Polsce. W przekazie rosyjskojęzycznym wykorzystano daną kwestię do wskazania na to, że władza RP obawia się wojny z Rosją i nie jest zainteresowana konfliktem zbrojnym. Przekaz ten przeczy kluczowym wątkom dezinformacyjnym kreującym Polskę na państwo rzekomo przygotowujące się do ataku na Rosję – to spowodowało, iż nie dążono do nadmiernego eksponowania danych treści.

 

 

Nadal kluczowymi kierunkami działań rosyjskiego aparatu propagandowego przeciwko Polsce pozostają kwestie kreowania RP na państwo „prowokujące napięcia” oraz na stronę „odpowiedzialną za problemy Europy” (wojnę, kryzys, napięcia). Działania te mają na celu konsolidację rosyjskiego społeczeństwa wokół „wroga zewnętrznego” oraz wybielanie obrazu Rosji (na tle „straszliwej” Polski, agresywna polityka Kremla ma wydawać się jedynie „reakcją i próbą obrony na atak przerażającego wroga”). Komunikaty przedstawicieli rosyjskiego aparatu państwowego (m.in. Mariji Zacharowej) mają również na celu dekonstrukcję pozytywnego obrazu Polski na Zachodzie oraz próbę pozbawienia Polski wpływu na politykę UE i NATO dot. kwestii relacji z Rosją i Ukrainą.

 

 

Autor: Michał Marek

 

 

Zadanie publiczne finansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie „Dyplomacja Publiczna 2022”

 

 

Fot. MON via wnp.pl