Warszawa „odpowiedzialna” za fatalny stan relacji polsko-rosyjskich

Rosyjskie ośrodki propagandowe kontynuują próbę budowania obrazu pełnej odpowiedzialności Zachodu za obecne napięcia na linii kraje UE/NATO – Rosja. Strona rosyjska nie tylko kontynuuje ugruntowywanie przekazów, zgodnie z którymi przerzut wojsk na zachód kraju wiązał się z „próbą reagowania na prowokacje i eskalacje napięć dokonywaną przez USA”, lecz budują obraz wykorzystywania obecnych napięć przez Zachód do dalszych kroków w „rusofobicznej grze” toczonej przeciwko Kremlowi.

 

W przeciągu dnia 27.04.2021 prócz publikacji kreujących kwietniową aktywność SZ FR na reakcję strony rosyjskiej na złowrogą „prowokacje NATO” oraz próbę „ograniczenia ukraińskiego (cały czas narastającego) nacjonalizmu”, w sieci pojawiły się materiały kreujące Polskę na winną fatalnego stanu relacji pomiędzy Moskwą, a Warszawą. W celu wykreowania obrazu Warszawy jako siły odpowiedzialnej za „celowe niszczenie dobrosąsiedzkich relacji” użyto Ambasadora FR w Polsce (Siergiej Andriejew), którego wypowiedź musiała spotkać się z uwagą rosyjskich mediów. W ramach swojego komentarza udzielonego z okazji „100-lecia ustanowienia relacji dyplomatycznych pomiędzy Rosją, a Polską”, Ambasador FR stwierdził, że stan obecnych relacji pomiędzy krajami „jest najgorszy od czasów II wojny światowej”. W dalszej części wypowiedzi wykreował on wizję pełnej odpowiedzialności Polski za tego rodzaju stan, co wynikać ma jego zdaniem z celowych zabiegów Polski dot. wywołania kryzysu na niemal wszystkich płaszczyznach kooperacji. Zaznaczył on również, że antyrosyjskie działania władz RP przejawiają się również przez „rusofobiczną kampanię medialną toczoną od 2014 roku”.

 

 

Powyższa wypowiedź S. Andriejewa wpisuje się w kontekst prowadzonych przez Federację Rosyjską działań dezinformacyjnych kreujących Zachód, w tym Polskę, na stronę odpowiedzialną za obecne napięcia w regionie. Tego rodzaju działania mają również na celu zatuszowanie kwestii odpowiedzialności służb rosyjskich za wybuch składu amunicji w Czechach w 2014 roku. Warto również dostrzec, że strona rosyjska kreśli obraz całkowitej bezpodstawności działań Zachodu takich jak usuwanie dyplomatów FR, sankcje (związane m.in. z kwestią A. Nawalnego) czy reakcje na nagłe nagromadzenie Sił Zbrojnych FR u granic Ukrainy. W rosyjskim zafałszowanym obrazie rzeczywistości, to Zachód prowokuje napięcia, a agresja rosyjska na Ukrainę, budowa nacisków przez Moskwę na Kijów i Zachód poprzez grożenie atakiem na Ukrainę, czy użycie swoich służb do ataku na skład amunicji w efekcie, którego zginęło dwóch obywateli Czech to „mrzonki, fantasmagorie i prowokacje”. Kreml podobnie jak w przypadku wątków historycznych (oskarżanie Polski o współudział w wybuchu II wojny światowej), stara się zrzucić odpowiedzialność za skutki swoich działań na kraje Zachodu. Tego rodzaju aktywność ma związek m.in. z realizacją celów z zakresu polityki wewnętrznej (konstruowanie warunków podobnych do towarzyszących Zimnej Wojnie – mobilizacja rosyjskiego społeczeństwa w obliczu „chronicznego stanu zagrożenia”).

 

 

Źródła:

 

Autor: Michał Marek

Fot. NewsBook.pl