Rosyjskie manipulacje – mechanizm i przykłady dotyczące Ukrainy

Specyfiką współczesnej propagandy i operacji informacyjno-psychologicznych jest możliwość wykorzystywania nowoczesnych technologii. Sztuczna inteligencja pozwala na generowanie tekstów w językach, których nie znają propagandziści. Rosjanom udało się na przykład dostosować/rozwinąć swoje programy do tłumaczenia maszynowego z języka rosyjskiego na ukraiński, co sprawia, że robią one mniej błędów niż na początku konfliktu. Poniższy przykład pokazuje, jak to wyglądało.

 

 

A tak wygląda to obecnie, po udoskonaleniu programów. Możemy obserwować wynik, który w przyszłości zmusi systemy państwowe do poszukiwania wyjścia z zaistniałej sytuacji. Poniższy przykład pokazuje, w jaki sposób rosyjskie jednostki PsyOps wykorzystują wiadomości, aby rozpowszechniać nieprawdziwe informacje i podsycać niezgodę w ukraińskim społeczeństwie. Jak widać, szeroki zasięg odbiorców i brak błędów (ortograficznych i fleksyjnych) w samym tekście pozwalają manipulować ludźmi. Dzięki temu taka operacja informacyjna osiąga sukces.

 

 

Ale współczesne technologie umożliwiają również manipulacje poprzez zmianę głosu i odpowiednie zmanipulowanie materiałem wideo. Przykładem jest filmik, na którym ukraiński żołnierz rzekomo podpisuje kontrakt z izraelską armią w zamian za obywatelstwo. Cel jest oczywisty i prosty – chodzi o to, by skłócić ze sobą Ukrainę i kraje Globalnego Południa. Tam, gdzie stosunki już i bez tego pozostawiały wiele do życzenia po rozpoczęciu wojny w Strefie Gazy.

 

 

Nie jest to jedyna rzecz, do której ogranicza się wróg. Oprócz powyższych zagadnień, Rosjanie próbowali zasiać niezgodę, przerabiając filmik z naczelnym dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy Walerijem Załużnym. Ma on na nim wzywać do wojskowego zamachu stanu. Biorąc pod uwagę szereg publikacji które pojawiły się później w mediach, miałoby to sprawić, że ludzie mogliby uwierzyć, iż między władzami a wojskiem istnieje znaczący i niebezpieczny konflikt. Osobom niedoświadczonym w tym zakresie trudno jest odróżnić, co jest podróbką, a co oryginałem. Komputer sprawia, że głosu nie da się odróżnić od prawdziwego, a ruchy warg wydają się naturalne.

 

Prowadzi to do dylematu dotyczącego kontroli informacji w Internecie, a także do kwestii cenzury w społeczeństwach, które znajdują się pod wpływem operacji psychologicznych, ale nie toczy się w nich wojna.

 

Rozwiązanie tych kwestii jest trudne ze względu na prawdopodobieństwo pojawienia się pytań o to, jak daleko sięga wolność słowa i jak kontrolować takie procesy w Internecie.

 

Nie ma „bezkrwawego” i prostego rozwiązania tej kwestii, ale im szybciej zostanie ono znalezione, tym większa jest szansa  na uniemożliwienie wrogowi skutecznego prowadzenia operacji informacyjnych

 

 

 

Autor: Hlib Parfionow

 

 

Zadanie publiczne finansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie „Dyplomacja Publiczna 2023”