Bieżąca aktywność środowisk prorosyjskich i rosyjskich ośrodków dezinformacyjnych w Polsce – koniec maja 2023

Rosyjskie i prorosyjskie ośrodki propagandowe działające w Polsce nadal rozwijają kierunki, na których skoncentrowały swoje działanie wiele miesięcy temu. Głównymi osiami działania pozostają stymulowanie nastrojów antyukraińskich, antyamerykańskich i antynatowskich, co łączone jest z próbami ingerowania w proces wyborczy.

 

Na wstępie warto zaznaczyć, iż w rosyjskie narracje propagandowe i dezinformacyjne emitowane są zarówno przez polskojęzyczne źródła rosyjskie, jak i polskie źródła prowadzone przez środowiska prorosyjskie. Równolegle wspierane są przez tzw. koniunkturalistów, którzy z różnych powodów lobbują zbieżne ze swoimi celami rosyjskie narracje. W efekcie połączenia tych (podstawowych) czynników, polski odbiorca (szczególnie poprzez sieci społecznościowe) infekowany jest przekazem, który de facto wspiera realizację celów informacyjnych Kremla.

 

 

Narracje i wątki propagandowe lobbowane obecnie przez Rosjan oraz środowiska prorosyjskie w Polsce są ze sobą zbieżne. Koncentrują się ona na kreowaniu Kijowa i Ukrainy na stronę “winną wojnie” oraz “winną nieszczęściom” Polaków. Równolegle popularyzowane są przekazy wskazujące na „potęgę” Rosji oraz na rzekome „prowokowanie wojny” przez Polskę i USA. W połączeniu, powstaje zafałszowany obraz rzeczywistości, w którym to Ukraina (będąca obiektem „kontrolowanym przez USA”) “doprowadziła do konfliktu zbrojnego”, który “wkrótce” (w efekcie polityki USA) obejmie również Polskę. W danych przekazach akcentuje się to, iż Rosja prowadzi jedynie „uzasadnioną” operację zbrojną, która w efekcie „amerykańsko-polskich prowokacji” może rozciągnąć się również na nasz kraj. Nie bez znaczenia są również działania sprowadzające się do kreowania Ukraińców na zagrożenie dla naszego państwa – rzekome tworzenie „ukropolin” czy tzw. ukrainizacja Polski (wspólnym mianownikiem danych przekazów jest stymulowanie lęku w odbiorach).

 

 

Nie bez znaczenia w danych działaniach pozostaje kwestia straszenia Polaków widmem katastrofy nuklearnej. Rosyjskie i prorosyjskie ośrodki propagandowe starają się przekonywać Polaków, iż kontynuowanie obecnej polityki rządu RP dot. wsparcia udzielanego Kijowowi zaowocuje śmiercią Polaków w efekcie „sprowokowania” rosyjskiego uderzenia nuklearnego na terytorium Ukrainy lub Polski. W tym kontekście rezonuje się również fakenews o rzekomej chmurze radioaktywnej, która miała pokryć Polskę po zniszczeniu przez Rosjan magazynu amunicji w obw. chmielnickim.

 

 

Równolegle do stymulowania strachu, co wykorzystywane jest do wpływania na preferencje wyborcze (siły polityczne wspierające Ukrainę są „winne” wojnie oraz zagrożeniu wojną), źródła bezpośrednio prowadzone przez stronę rosyjską i białoruską starają się przekonywać, iż obecnie Polska zamieniła się w „faszystowski reżim”- państwo niedemokratyczne. Dana narracja aktywnie lobbowana była przez źródła rosyjskie w okresie aktywnej fazy kryzysu na granicy polsko-białoruskiej (kryzys migracyjny). Obecnie nasz przeciwnik rozwija dane działania w kontekście prób przeciwdziałania rosyjskiej dezinformacji oraz rosyjskim ośrodkom wpływu. Możemy spodziewać się, iż strona rosyjska po raz kolejny skoncentruje się w swoich działaniach na wykorzystaniu bieżących kwestii najmocniej wpływających na emocje Polaków – odpowiednie ukierunkowanie emocji.

 

 

 

Autor: dr Michał Marek

 

 

Zadanie publiczne finansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie „Dyplomacja Publiczna 2023”

 

 

Fot. Mehaniq, Shutterstock via bankier.pl