Bieżący przekaz propagandowy strony rosyjskiej – Polska „fałszuje historię” i „prowokuje konflikty”

Rosyjskie ośrodki propagandowe w ciągu ostatnich dni skoncentrowały się w stosunku do Polski na emitowaniu przekazów dotyczących kwestii związanych z II wojną światową. Rosjanie starają się ugruntowywać m.in. w rosyjskim i białoruskim społeczeństwie pogląd, iż państwa wschodniej flanki NATO, a szczególnie Polska, dążą do zafałszowania historii XX wieku. Przekazy te powstają m.in. w kontekście demontażu sowieckich pomników w Polsce (ostatnio demontaż pomnika w Wałbrzychu). Komentując daną kwestię strona rosyjska podkreśla, iż Polacy zrównując ZSRS z III Rzeszą zakłamują historię II wojny światowej. W wizji tworzonej przez Kreml, Polacy twierdząc, iż ZSRS napadł na Polskę 17 września (a nie przyniósł „wyzwolenie ludowi” wschodnich części II RP likwidując „polską władzę okupacyjną”) fałszują historię. Rosjanie nie ograniczają się jednak do takich przekazów, lecz wprost nazywają Polskę mianem strony, która “sprowokowała” atak Niemiec. To Polska miała odpowiadać za wojnę nie przyjmując niemieckiej propozycji dot. utworzenia korytarza do Gdańska (co, jak twierdzą Rosjanie, było prawem Niemców) – tego rodzaju uproszczenia sprowadzające przyczynę wojny do kwestii Gdańska również są elementem fałszowania historii. Podobną argumentacje Kreml stosuje w kwestii ataku na Ukrainę – to „Kijów sprowokował wojnę” nie przyjmując rosyjskich („uprawnionych”) żądań.

 

 

Oprócz powyższego, strona rosyjska wyraźnie koncentruje się na kwestii deprecjonowania obrazu Polski w kontekście debaty dot. reparacji wojennych dla Polski. Rosjanie przedstawiają tą kwestię jako „bezprawne żądania Polski”, która już raz w historii zrzekła się reparacji. Rosjanie mocno akcentują tą kwestię, gdyż w ich zafałszowanym obrazie przeszłości Polska Republika Ludowa w 1953 roku była państwem w pełni “niepodległym”, „demokratycznym” i „wyzwolonym” od jakiegokolwiek reżimu. Moskwa akcentuje kwestię „prawomocności” decyzji władz PRL, gdyż z perspektywy Moskwy ważnym jest, aby świat dostrzegał, iż ZSRS przyniósł Polsce “wolność i demokrację”. Gdyby ten mit został podważony, wówczas w umysłach wielu Europejczyków podważony zostałby pozytywny obraz ZSRS, a to byłaby droga do wzrostu świadomości o współwinie ZSRS za wybuch wojny (kwestia sojuszu niemiecko-sowieckiego po podpisaniu paktu Ribbentrop-Mołotow). Jednym z poważniejszych nośników rosyjskiej propagandy na Zachodzie w tym kontekście jest rosyjska mniejszość zamieszkująca Niemcy. Kreml w najbliższych dniach prawdopodobnie będzie dążył do upowszechniania w Niemczech zafałszowanej wizji historii i teraźniejszości stymulując nastroje antypolskie w tym kraju.

 

W ostatnich dniach Rosjanie zaktywizowali się również na kierunku przekonywania Ukraińców, iż Polacy pragną przejąć przedwojenne nieruchomości znajdujące się we Lwowie i na całym obszarze zachodniej Ukrainy. Bezpośrednim źródłem przekazu był obywatel RP Konrad Rękas, który od dawna zaangażowany jest w kooperację z rosyjskim aparatem propagandowym. Tym razem udzielił on komentarza prorosyjskiemu ukraińskiemu portalowi internetowemu („Strana.ua”), na który powołały się dziesiątki rosyjskich portali i kanałów Telegram. W rosyjskim przekazie przedstawiono słowa K. Rękasa jako informację o tym, iż Polacy żądają od Ukraińców zwrotu przedwojennych nieruchomości. Publikacje takie jak „W sieci: o zaczęło się! Polacy żądają oddania im ich nieruchomości we Lwowie” (Radio Sputnik), stały się elementem służących dekonstrukcji pozytywnego obrazu Polski na Ukrainie.

 

 

 

Autor: Michał Marek

 

 

Zadanie publiczne finansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie „Dyplomacja Publiczna 2022”