Próby falsyfikowania historii i deprecjonowania obrazu Polski przez prorosyjskie podmioty w Gruzji

Przedstawiamy przykłady działań środowisk prorosyjskich w Gruzji, które mają na celu deprecjację obrazu Polski oraz falsyfikowanie obrazu sytuacji w Europie Środkowo-Wschodniej.

Materiał przygotowany przez gruzińskie centrum „Foreign Policy Council”

 

Pierwszy przykład aktywności.

 

W prorosyjskiej gazecie „Gruzja i Świat” ukazał się artykuł Gulbaata Rtskhiladze wpisujący się w kontekst zniekształcania przez rosyjski aparat propagandowy rzeczywistości dot. sytuacji w Europie Środkowo-Wschodniej. Artykuł zawiera kilka nieścisłości merytorycznych i powtarza rosyjskie narracje propagandowe:

 

  • Twierdzenie: „Białoruski przywódca nie zachęca do napływu uchodźców na polską granicę, ale też im nie pomaga“;
  • Twierdzenie: „Łukaszenko nie przekroczył ludzkich granic i dobrze traktuje uchodźców”, „nieludzkość pochodzi ze strony polskiej”;
  • Twierdzenie: „Polskie władze zmobilizowały do 20 tys. ciężko uzbrojonych żołnierzy WP oraz jednostek specjalnych w pobliżu granicy z Białorusią, czyli około dziesięciokrotnie więcej niż całkowita liczba nieuzbrojonych uchodźców, którzy się tam znajdują. Wzdłuż granicy latają polskie śmigłowce wojskowe, pojawiły się pojazdy opancerzone. Uchodźcy, wśród których jest wiele kobiet i dzieci, byli nie tylko przemoknięci, wówczas gdy temperatura była bliska zeru, ale także przeciwko nim użyto gazu i granatów powodujących chwilową ślepotę i głuchotę … Wszystko to dlatego, że uchodźcy próbowali przeciąć żelazne druty”;
  • Twierdzenie: Gazeta nazywa próbę nielegalnego przekroczenia granicy białorusko-polskiej przez uchodźców – „kryzysem migracyjnym“, co jest wprost zgodne z narracją Kremla, według której: “Polska tworzy humanitarną katastrofę w celu zwiększenia osi nacisków na Mińsk“;
  • Twierdzenie: „Obwinianie Putina i Kremla za stworzenie tego kryzysu to głupota lub prowokacja“.

 

Drugi przykład aktywności.

 

 

15 maja w programie „Alt-Analytics” prokremlowskiej telewizji „Alt-Info” Irakli i Shota Martynenko oraz Zurab Makharadze omówili kwestię słów ambasadora RP w Gruzji w sprawie zamknięcia Muzeum Stalina. Shota Martynenko wypowiedział się wówczas o historii Polski. Wyraził dwa główne twierdzenia:

 

  • Przed zawarciem paktu „Mołotow-Ribbentrop” pomiędzy nazistowskimi Niemcami a Związkiem Sowieckim, Polska i Niemcy podpisały wzajemne porozumienie. Zgodnie z umową między Polską a Niemcami, w przypadku gdyby Niemcy najechały na Związek Sowiecki, Polska wziąć udział w ataku oraz miałaby okupować część obszarów ZSRS;
  • Istnienie Polski jest zasługą Stalina, ponieważ okupował połowę Polski po tym, jak przestał istnieć polski rząd.

 

Według Szoty Martynenko, „odwoływanie się do paktu Ribbentrop-Mołotow nie jest korzystne dla Polski, ponieważ państwo polskie podpisało podobną umowę o współpracy z nazistowskimi Niemcami, która w przypadku ataku Niemiec na ZSRS spowodowałaby, iż Polska stałaby się sojusznikiem III Rzeszy.”

 

Mówiąc o inwazji nazistowskich Niemiec na Polskę, Shota Martynenko akcentuje kwestię „zasług” Związku Sowieckiego dla Polski. Według niego, „Stalin uratował Polskę, ponieważ ZSRS zajął połowę terytorium Polski po tym, jak polski rząd przestał istnieć, co oznacza, iż Związek Sowiecki uratował Polskę przed całkowitym podbojem.

 

Autor: dr Grigol Julukhidze

 

 

Zadanie publiczne finansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie „Dyplomacja Publiczna 2022”

 

 

Fot. Shutterstock via gazetaprawna.pl