Nord Stream 2 – bieżące rosyjskie działania informacyjne

Rosyjskie ośrodki medialne skoncentrowały się w ostatnich dniach na eksponowaniu wątku ugody pomiędzy USA, a Niemcami dotyczącej budowy Nord Stream 2. Strona rosyjska wykorzystała to zagadnienie do ugruntowywania szeregu przekazów służących budowie pozytywnego obrazu Rosji, projektu NS2 oraz negatywnego obrazu Polski i Ukrainy. Niekorzystne z punktu widzenia Polski działanie strony amerykańskiej nie tylko będzie generować problemy dla krajów regionu w przyszłości, lecz już dziś zostało przez Rosjan wykorzystane do realizacji celów z zakresu wojny informacyjnej.

 

Zasadniczy przekaz strony rosyjskiej dotyczy sukcesu, jakim dla Rosjan stała się informacja o odrzuceniu przez USA planów blokowania NS2. Rosyjskie ośrodki zaangażowane w proces propagandy i dezinformacji skoncentrowały się na budowie obrazu „rozsądnego” podejścia administracji USA oraz rządu Niemiec do Rosji, które ma w przyszłości przynieść rzekome korzyści wskazanym krajom oraz ich sąsiadom (dot. Europy). Rosja w tym obrazie rzeczywistości jest nie tylko przedstawiana jako gwarant bezpieczeństwa energetycznego Europy, ale również jako wiarygodny partner biznesowy, który oficjalnie deklaruje, iż nigdy nie użyje tego narzędzia do realizacji swoich celów politycznych (do czego dochodziło wielokrotnie w przeszłości). Równolegle strona rosyjska kreuje przekaz, w którym „rozsądnej” decyzji USA i Niemiec przeciwstawiane są „awanturnicze” i „rusofobiczne” działania Warszawy i Kijowa. To Polska i Ukraina mają stanowić zarzewie „wyimaginowanego” problemu, który generuje kłopoty dla całej Unii Europejskiej i USA. Działania Kijowa i Warszawy służące blokowaniu NS2 kreowane są nie tylko na „nierozsądne”, lecz na rzekomo szkodliwe dla państw Wspólnoty. Narracja ta rozwijana jest m.in. o przekazy, zgodnie z którymi działania Ukrainy i Polski mogą doprowadzić do braków w dostawach gazu dla krajów takich jak Niemcy czy Francja w okresie zimowym. Oba kraje oskarżane są zatem o „awanturnictwo”, które może doprowadzić do cierpienia setek tysięcy obywateli państw UE.

 

 

 

Strona rosyjska oprócz budowy pozytywnego obrazu Rosji oraz negatywnego obrazu Polski, kreuje pozytywny obraz samego projektu Nord Stream 2. Ugoda pomiędzy USA i Niemcami przedstawiana jest jako „zwycięstwo rozumu”, a samo zakończenie budowy projektu ma stanowić „ogromny sukces” zarówno Rosji jak i całej UE. Równolegle akcentowana jest „porażka” polskiej dyplomacji, która nie była w stanie odpowiednio przeciwdziałać zamierzeniom Moskwy i Berlina. Przekazy te są ponadto rozwijane w kierunku ugruntowywania wizji zbliżającego się „resetu” w relacjach USA i Fed. Rosyjskiej, co przedstawiane jest jako sukces polityki W. Putina. Te narracje wpisywane są z kolei w kontekst budowy obrazu porzucenia przez USA swoich sojuszników i partnerów w Europie Środkowo-Wschodniej (szczególnie Polski i Ukrainy). Zgodnie z tym obrazem rzeczywistości, w obliczu porzucenia („zdradzenia”) przez USA polskich sojuszników, obecny rząd RP planuje dokonać reorientacji polityki zagranicznej, co wpłynąć ma na zaistnienie „resetu” w relacjach polsko-rosyjskich. Bazą informacyjną dla tego rodzaju narracji są zmanipulowane przekazy o rzekomych planach Warszawy dotyczących zainwestowania w Bałtycką Elektrownię Atomową (obw. kaliningradzki).

 

 

Zgodnie z rosyjskimi przekazami, Zachód zmęczony jest „polską rusofobią” oraz „ukraińskimi prowokacjami”, przez co skłonny jest do budowy „poprawnych” relacji z Kremlem. Zarówno USA jak i Niemcy (UE) mają, coraz bardziej uświadamiać sobie rzekomą bezcelowość sankcji i nacisków na Fed. Rosyjską. Wskazany przekaz wpisuje się w kontekst kreowania W. Putina na człowieka sukcesu, który nie tylko „odzyskał” Krym, ale również ponownie umieścił Rosję, na należytym jej miejscu (państwo o podobnej pozycji jak USA). Tworzone przekazy służą bezpośrednio stymulowaniu wzrostu dumy narodowej wśród Rosjan, co przekładać się ma na wzrost poziomu poparcia dla W. Putina oraz jego zaplecza politycznego (kontekst zbliżających się wyborów do rosyjskiego parlamentu).

 

 

 

 

Autor: Michał Marek

Fot. biznes.wprost.pl