“Militaryzująca się” Polska zagrożeniem dla pokoju w regionie – Rosyjski aparat propagandowy ugruntowuje wcześniejsze przekazy

Strona rosyjska kontynuuje proces ugruntowywania skrajnie negatywnego obrazu Polski w kontekście rzekomych przygotowań naszego państwa do agresji zbrojnej przeciwko swoim sąsiadom. W zdeformowanej wizji rzeczywistości kreowanej przez Kreml, Polska nie tylko prowadzi „militaryzację” społeczeństwa, lecz rozbudowuje armie po to, by nie tylko walczyć z Rosją, ale również z Białorusią, Ukrainą, a nawet z Niemcami. Wspólny mianownik przekazu jest jeden – Polska to obszar „chaosu”, siła, która „od zawsze destabilizowała region”.

 

 

Bieżące, najmocniej eksponowane przekazy strony rosyjskiej odnoszące się do Polski:

 

  • Polski rząd militaryzuje społeczeństwo (wprowadzenie do programu nauczania lekcji odnoszących się do obsługi broni przedstawia się jako działanie skrajnie negatywne – „skrajna militaryzacja”),
  • Polska kupuje nadmierną ilość broni, zagrażając swoim sąsiadom (Polska “planuje zaatakować” Ukrainę, Białoruś, Rosję, a w szerszej perspektywie również Niemcy),
  • Polska militaryzuje Ukrainę (Warszawa “zachęca” Kijów do wojny blokując w ten sposób możliwość „pokojowego rozwiązania konfliktu”),
  • Rosja sukcesywnie neutralizuje broń, jaką Polska przesyła Kijowowi (propaganda sukcesu dot. rzekomego zniszczenia polskiego sprzętu podczas ataku rakietowego na obw. lwowski),
  • Ukraina buduje armię dronów – Polska i Zachód umożliwia Ukrainie stawianie oporu „potędze Rosji” (przekaz dot. informacji o planach zakupu przez SZ Ukrainy polskich aparatów bezzałogowych FlyEye),
  • Polska cały czas w gotowości do zajęcia zachodniej Ukrainy.

 

Powyższe przekazy nie stanowią nowej jakości, lecz świadczą o tym, iż Rosjanie koncentrują się na ugruntowani wśród Rosjan oraz m.in. Białorusinów negatywnego obrazu naszego państwa, które kreowane jest na “zagrożenie” dla pokoju w regionie. Działania te są ważne z perspektywy przekonywania obywateli tych państw, iż polityka Kremla jest “słuszna”, a Mińsk powinien ją wspierać we własnym interesie.

 

 

Działania, w których Polska przedstawiana jest jako strona „skrajnie agresywna” oraz „odrzucająca dialog” służą budowie kontrastu pomiędzy rzekomo dążącą do pokoju oraz hołdującą dialogowi Rosją, a “agresywnym” NATO. Taki obraz Polski służy również objaśnianiu tego, dla czego Niemcy czy Francja nie są w stanie zmusić Ukrainy do przyjęcia „pokojowej propozycji” Moskwy (wyjaśnianie tego, z jakiego powodu kraje, które przedstawiane są jako partnerzy Rosji i przeciwnicy USA, nie są jej w stanie pomóc). To Polska bowiem ma zachęcać Ukraińców do dalszej walki realizując swoją oraz amerykańską „intrygę”. Jak przekonują Rosjanie, Polacy dążą do zniszczenia Ukrainy, aby mogli swobodnie zająć zachodnią część tego kraju. Amerykanie natomiast dążą do wykrwawienia Rosji „rękami Polaków i Ukraińców”, aby w przyszłości mogli zneutralizować ryzyko udzielenia przez Rosję wsparcia Chinom. Kremlowski aparat propagandowy stara się równolegle przekonywać, iż relacji pomiędzy Chinami i Rosją nigdy nie były tak dobre jak obecnie. Rosja ma być dla Chin kluczowym partnerem, a relacje pomiędzy oboma państwami mają być „skrajnie pozytywne” (braterskie/sojusznicze). Sytuacja jest jednak odmienna i o ile Rosjanie dążą do zbliżenia z Pekinem, o tyle Pekin chłodno spogląda w stronę Moskwy kooperując z tym krajem nie na zasadzie równych partnerów, lecz obiektu, którego istnienie można wykorzystać do realizacji swoich celów. Skłonność Moskwy do zabiegania o względy Pekinu przejawia się m.in. poprzez aktywność aparatu propagandowego, który buduje na Zachodzie pozytywny obraz Chin, co koreluje z działaniami dot. wybielania obrazu rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie. Warto podkreślić, iż działające w Polsce osoby i środowiska, które skłonne są do lobbowania tez zbieżnych z rosyjskim przekazem dezinformacyjnym koncentrują się ostatnio na budowie pozytywnego obrazu Chin. On z kolei kontrastowany jest z negatywnym obrazem USA (ugruntowywanie w Polsce negatywnego obrazu USA i NATO jest natomiast zbieżne z celami Kremla). Przyczyn złożonych procesów dotyczących sytuacji międzynarodowej, środowiska te doszukują się m.in. w „geopolityce”. Rozważania w duchu „odwiecznej rywalizacji” o panowanie nad światem oraz tezy o zbliżającej się rzekomo „wielkimi krokami” wojnie pomiędzy USA i Chinami stanowią dogodną podstawę, do snucia fantazji i manipulowania opinią publiczną, co sprowadza się de facto do ugruntowywania prorosyjskich narracji dezinformacyjnych, które oferowane są odbiorcom w interesującej i łatwej do przysfojenia formie („oferta” dostępu do wiedzy niejawnej – alternatywna wizja rzeczywistości, która ciekawsza jest od złożonych analiz czy naukowych opracowań znacznie głębiej objaśniających przyczyny danych procesów).

 

Autor: Michał Marek

 

 

Zadanie publiczne finansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie „Dyplomacja Publiczna 2022”

 

 

Fot. st. szer. Arkadiusz Czernicki via Defence24.pl