Jak Gruzini widzą Polskę

Materiał przygotowany przez gruzińskie centrum „Foreign Policy Council”

 

Polska jest dla gruzińskiego społeczeństwa jednym z najbardziej pozytywnie kojarzonych zagranicznych podmiotów państwowych. Przyczyn jest kilka:

 

  1. Analogie historyczne odnoszące się do agresywnej polityki państwa rosyjskiego;
  2. Bliskie stosunki między Polakami a Gruzinami;
  3. Aktywna obecność Polaków w życiu społeczno-kulturalnym Gruzji;
  4. Ważna rola Polski we wspieraniu niepodległości Gruzji;
  5. Zasługa Lecha Kaczyńskiego w wojnie 2008 roku;
  6. Polski „Soft Power”, który działa bardzo skutecznie w Gruzji;
  7. Polityka wschodnia Polski, w której Gruzja odgrywa dość istotną rolę.

 

Dla prozachodnich gruzińskich partii politycznych, think tanków i organizacji pozarządowych Polska jest partnerem Gruzji i przykładem udanej transformacji systemowej. Gruzińskie organizacje często opierają się na doświadczeniach Polski i starają się „importować” udane polskie reformy do gruzińskiej rzeczywistości. Nawet antyzachodnie podmioty polityczne mają do Polski pozytywne nastawienie. Zgodnie z ich narracją „Polska jest najlepszym przykładem transformacji demokratycznej, w której chronione są wartości konserwatywne”.

 

W narracjach rosyjskiej machiny propagandowej oddziałującej na Gruzinów Polska nie jest aktywnie prezentowana. Możemy wskazać niewiele przypadków, w którym prorosyjskie podmioty zaczęły w sposób aktywny rozpowszechniać fałszywe informacje o Polsce. Stało się tak na przykład w 2019 r., kiedy Władimir Putin w wywiadzie dla amerykańskiej gazety „National Interest” powiedział, że Polska jest współodpowiedzialna za wybuch II wojny światowej. Prorosyjskie agencje medialne zaczęły rozpowszechniać tę narrację, ale bez powodzenia – temat został szybko zapomniany i nie został rozpowszechniony przez dominujące kanały medialne w Gruzji.

 

Dla wielu Gruzinów Polska jest krajem możliwości – to europejski kraj, w którym Gruzini mogą łatwo (przynajmniej łatwiej niż w krajach Europy Zachodniej) znaleźć pracę lub rozpocząć działalność gospodarczą.

 

Bardzo ważny jest ślad, jaki polscy turyści zostawiają w Gruzji. Dzięki intensywnym połączeniom, jakie mają Polska i Gruzja, tygodniowo odbywa się ponad 15 regularnych lotów z 6 polskich miast do Tbilisi, Kutaisi i Batumi. Dzięki tym połączeniom tysiące Polaków odwiedza Gruzję i pogłębia relacje między naszymi społeczeństwami.

 

Kolejnym aspektem pozytywnego wizerunku Polski w Gruzji jest Współpraca Rozwojowa – Polska Pomoc, która służy skutecznemu mechanizmowi umocnienia polskich pozycji w Gruzji. Setki Gruzinów korzystają z projektów/inicjatyw finansowanych przez polskie MSZ.

 

Od 2018 roku w Tbilisi działa Instytut Polski. Instytucja ta aktywnie wspiera promocję nie tylko kultury polskiej, ale i gruzińskiej. Wielu gruzińskich artystów skorzystało z programów Instytutu Polskiego w Tbilisi. Część z nich otrzymała nagrody finansowe, granty badawcze lub możliwość zorganizowania wystaw w czołowych polskich muzeach.

 

Głównym podmiotem wzmacniającym pozytywny wizerunek Polski jest Ambasada RP w Tbilisi. Polska placówka dyplomatyczna jest jedną z najbardziej aktywnych zagranicznych placówek dyplomatycznych w Gruzji. Mimo ograniczonych zasobów finansowych (w porównaniu z ambasadami USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Holandii, Szwajcarii, Szwecji czy Norwegii) Ambasada RP jest bardzo aktywnie prezentowana na każdym poziomie społecznym. Ambasada RP często finansuje projekty, szkolenia lub inicjatywy społeczne, które są zorientowane na umocnienie demokracji lub poprawę życia zwykłych Gruzinów.

 

Pomimo bardzo pozytywnego odbioru Polski w gruzińskim społeczeństwie, czasami dostrzegalne są jednak próby rozpowszechniania treści podważających ten stan, za co odpowiadają prorosyjskie podmioty lub tzw. pożyteczni idioci.

 

Przykłady treści dezinformacyjnej dot. Polski rozpowszechniane przez gruzińskich użytkowników Facebooka:

 

Pierwszy przykład przekazu negatywnego: 11 czerwca były parlamentarzysta Demur Giorkhelidze opublikował post, w którym stwierdził, że Polska planuje wysłać wojska na Ukrainę na prośbę Zełenskiego i pragnie doprowadzić do rozbioru Ukrainy. D. Giorkhelidze wybudował dany przekaz na podstawie oświadczenia rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa.

 

Drugi przykład przekazu negatywnego: Na briefingu 10 czerwca S. Ławrow powiedział dziennikarzom, iż Polska de facto rozpoczęła okupację terytoriów Ukrainy. Oświadczenie S. Ławrowa relacjonowały media rosyjskie (m.in. ria.ru, gazeta.ru, radiosputnik.ru, lenta.ru, iz.ru, rusevik.ru). Portale takie jak lenta.ru, iz.ru, rusevik.ru rozpowszechniały również oświadczenie posła Dumy rosyjskiej Dmitryja Belika z 9 czerwca, w którym powiedział, że Polska stara się zrealizować imperialne ambicje ingerując w sprawy Ukrainy. Dmitry Belik: „Polska nie jest graczem przypadkowym. Ma roszczenia terytorialne. Ten kraj stara się osiągnąć swoje imperialne ambicje i odbudować Rzeczpospolitą”.

 

 

W sieci pojawił się ponadto przekaz o tym, iż na Ukrainie wprowadzono ustawę, zgodnie z którą Polakom należy nadać specjalny status – obywatele RP mają rzekomo otrzymać prawo do głosowania. O tych kwestiach pisał natomiast Malkhaz Khabazi – osoba publiczna zaangażowana w kooperację z rosyjskim aparatem propagandowym.

 

 

Zadanie publiczne finansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie „Dyplomacja Publiczna 2022”

 

Autor: dr Grigol Julukhidze

 

Fot. Shutterstock via gazetaprawna.pl