Polska nadal „zagrożeniem” dla Białorusi i Rosji – przekazy propagandowy Mińska i Moskwy

Pomimo zbliżającego się setnego dnia rosyjskiej ofensywy na Ukrainie, kremlowski aparat propagandowy nadal stara się odrzucać swoją odpowiedzialność za śmierć tysięcy żołnierzy i cywili oskarżając NATO i Polskę o „agresywne zamiary”. Warto pamiętać, iż w rosyjskiej i białoruskiej zdeformowanej wizji rzeczywistości, wojna jest reakcją na „wrogie plany” NATO i Kijowa, które miały i nadal mają zagrażać bezpieczeństwu tzw. Państwa Związkowego. Rosjanie w sposób ciągły starają się wzmacniać przekazy o tym, iż Kreml został zmuszony do wydania rozkazu o ataku w celu wykonania uderzenia wyprzedzającego „natowsko-banderowską prowokację”. Przekaz ten stanowi uzupełnienie narracji o potrzebie „denacyfikacji” Ukrainy, która w ostatnim czasie schodzi na plan dalszy.

 

 

 

Strona rosyjska niejednokrotnie wykorzystywała białoruskich ekspertów oraz polityków do wzmacniania swoich przekazów. Podobną rolę odgrywa Aleksander Łukaszenka, którego wypowiedzi służą nagłaśnianiu rosyjskich przekazów propagandowych. Jednym z takich przykładów była wypowiedź białoruskiego dyktatora z 26.05.2022 w ramach, której wskazywał on ponownie na NATO jako stronę bezpośrednio zagrażającą Białorusi. Materiały propagandowe komentujące daną wypowiedź akcentowały z kolei agresywne zamiary USA i Polski, kreując obraz zbliżającego się amerykańsko-polskiego uderzenia na Białoruś. W tym kontekście ponownie wzmocniono przekazy o rzekomych planach Polski dotyczących zajęcia zachodniej Ukrainy. Polska w tym obrazie rzeczywistości dąży bowiem do przejęcia kontroli nad zachodnią Ukrainą. W percepcji rosyjskiego aparatu propagandowego, po zajęciu zachodniej Ukrainy, Polska ma skoncentrować się na ataku na Białoruś w celu ponownego utworzenia „wielkiej Polski”, która jest „prawdziwym zagrożeniem” dla Ukraińców i Białorusinów. Patrząc z tej perspektywy na rolę Moskwy w Europie, dla osób znajdujących się pod wpływem kremlowskiej propagandy, Rosja jest jedyną siłą mogącą ocalić Białoruś i Rosję przed „powrotem polskich panów” oraz przed „polonizacją świętej prawosławnej Rusi”. Wskazane narracje wpisują się w kontekst prób wybielenia rosyjskiej agresji ukazując ją jako „mniejsze zło” w obliczu istnienia (wyimaginowanego) „zagrożenia” jakim jest rzekomy polski imperializm.

 

 

 

Powyższe przekazy uzupełniane są o narracje kreujące Ukrainę na kraj znajdujący się obecnie pod kontrolą Polski. Zgodnie z kremlowskim przekazem, W. Zełenski oddał Ukrainę „pod kuratele” Polaków skazując naród i państwo na zagładę. Ta narracja również wpisuje się w proces kreowania Rosji na „wyzwolicieli i obrońców” Ukrainy, stanowiąc element aktywności mających na celu budowę negatywnego obrazu W. Zełenskiego na Ukrainie – de facto próba destabilizacji sytuacji społeczno-politycznej na Ukrainie.

 

Strona rosyjska nadal aktywnie tworzy przekazy deprecjonujące obraz Polski starając się kreować nasz kraj na „prawdziwe zagrożenie dla pokoju” i na tym tle próbuje tuszować swoją odpowiedzialność za śmierć Ukraińców i Rosjan. Tego rodzaju aktywność niesie ze sobą również wzrost niechęci wśród Rosjan względem Polaków, którzy oskarżani są w pośredni sposób o to, iż w efekcie „ich intryg i prowokacji” śmierć ponoszą na Ukrainie rosyjscy żołnierze. Jest to element kampanii nienawiści względem Polaków, co może zaowocować atakami fizycznymi na Polaków m.in. na zachodzie Europy, na obszarach w których funkcjonują zwarte grupy ludności etnicznie rosyjskiej.

 

Autor: Michał Marek

 

 

Zadanie publiczne finansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie „Dyplomacja Publiczna 2022”

 

 

Fot. PAP, Mikhail Klimentyev, Kremlin Pool via wiadomosci.wp.pl