Analiza białoruskich i rosyjskich przekazów dotyczących kryzysu migracyjnego

Zgodnie z zafałszowanym obrazem rzeczywistości kreowanym przez białoruskie i rosyjskie ośrodki dezinformacyjne, za sytuację na polsko-białoruskiej granicy odpowiedzialność ponosi państwo polskie. Polska ma również całościowo ponosić odpowiedzialność za kryzys migracyjny. Jak stwierdza rzeczniczka MSZ Fed. Rosyjskiej, to Polska w efekcie „ataku na Irak” sprowokowała zaistniałą sytuację.

 

Warto zaznaczyć, że sytuacja dotycząca kryzysu migracyjnego nierozłącznie związana jest z utworzeniem korytarzy przerzutowych, które umożliwiają przybycie migrantom z Bliskiego Wschodu na obszar Białorusi. W przestrzeni informacyjnej pojawiają się informacje o kosztach transportu, który ma sięgać od 8 do 15 tys. dolarów. Informacje te jednak są trudne do zweryfikowania. Warto jednak wspomnieć o funkcjonowaniu w przestrzeni internetowej (m.in. kanały Telegram) grup oraz tzw. fanpage-y, na których oprócz informowania o sposobach pokonania zabezpieczeń obecnych na granicach publikowane są oferty związane z nielegalnym transportem na obszar UE (część tych źródeł jest arabskojęzyczna).

 

Formowanie korytarzy przerzutowych oraz sposób prowadzenia działań informacyjnych świadczy o poważnej roli Federacji Rosyjskiej w stymulowaniu kryzysu na granicy polsko-białoruskiej. Ponownie uwidacznia się trend, zgodnie z którym działania dezinformacyjne i propagandowe Mińska są ściśle koordynowane z działaniami strony rosyjskiej lub wręcz przez nią prowadzone. Świadczyć o tym może ścisłość „logiki” przekazu strony białoruskiej z narracjami rosyjskimi, aktywność rosyjskich autorytetów i zaangażowanie rosyjskich ośrodków propagandowych (dot. zarówno mediów kluczowych, portali o ograniczonych zasięgach, portali alternatywnych, kanałów Telegram itp.).

 

 

Niektóre przekazy lobbowane przez stronę białoruską i rosyjską:

 

  • Polska odpowiada za zatrzymanie i przerzut migrantów na obszar Białorusi. Przekaz rozwinięty poprzez wypowiedź A. Łukaszenki – Polska ma odpowiadać za naruszenie granicy Białorusi i „organizację” konfliktu granicznego,
  • Polska odpowiada za wybuch kryzysu migracyjnego. Przekaz nagłośniony przez M. Zacharową (MSZ Fed. Rosyjskiej),
  • polskie oraz litewskie służby maltretują migrantów,
  • polskie służby blokują pomoc migrantom. Przekaz kontrastowany z narracją o wsparciu jakie udzielać ma migrantom strona białoruska,
  • Polska blokuje możliwość dotarcia migrantów do Francji i Niemiec. Kraje te mają oczekiwać ich przybycia – są otwarte na migrantów,
  • Polska falsyfikuje obraz sytuacji. To rząd RP prowadzi operację o charakterze antybiałoruskiej prowokacji. Przekaz rozwinięty o wątek blokowania dostępu do migrantów dziennikarzom i aktywistom (rzekoma próba rządu RP dot. ukrycia „prawdy o prowokacji”).

 

Przekazy emitowane przez stronę rosyjską oraz białoruską wpisują się w szerszą kampanię służącą deprecjonowaniu obrazu Polski, Litwy, NATO oraz UE. Zgodnie z rosyjskim i białoruskim obrazem rzeczywistości, to kraje takie jak Litwa i Polska przy „niemym” wsparciu UE odpowiadać mają za cierpienia migrantów. Wątek ten wpisuje się w przekazy o pozornej dbałości Zachodu o prawa człowieka. Przekazy kreowane są zatem w taki sposób, aby ukazać Polskę, Litwę oraz UE i NATO jako „siłę zła”, która kontrastowana jest z „siłą dobra”, którą jest Białoruś i Rosja. Wątek ten wzmacniany jest o przekazy o „pomocy” jaką udzielać ma migrantom strona białoruska oraz o komunikaty o sile Rosji, której aktywność wpłynie na stabilizację sytuacji m.in. w Afganistanie.

 

 

Sądząc z przebiegu operacji oraz z rozwijanych wątków, możemy zakładać, że głównym celem operacji była destabilizacja sytuacji społeczno-politycznej na Litwie. Przeciwko temu państwu od dłuższego czasu prowadzono aktywności z omawianego zakresu. Dzięki stymulowaniu m.in. antyamerykańskich nastrojów strona rosyjska dąży do wywołania protestów służących zastąpieniu obecnej władzy prorosyjską siłą polityczną (oddziaływanie na ludność rosyjskojęzyczną). Kwestia migrantów odgrywa w tym procesie poważną rolę. Warto zaznaczyć, że dotąd strona białoruska i rosyjska przedstawiała kryzys jako efekt „rusofobicznej” i „antybiałoruskiej” polityki rządu Litwy. Fala migrantów miała być efektem osłabienia państwa białoruskiego przez nałożone sankcje – brak odpowiedniej ilości środków na odpowiednią ochronę granic. Zgodnie z tą „logiką”, sankcje zostały natomiast nałożone na Białoruś w efekcie litewsko-polskich „działań hybrydowych”. Winę za kryzys ma zatem ponosić Wilno i Warszawa, nie Mińsk.

 

W efekcie zastosowania odpowiednich środków przez państwo litewskie, potok migrantów został skierowany w stronę Polski i Łotwy. Działania te z kolei stanowią kolejny etap operacji, to znaczy próbę destabilizacji sytuacji społeczno-politycznej w Polsce. Jednym z celów tego kierunku operacji jest również sondowanie reakcji państwa polskiego oraz analiza aktywności środowisk politycznych, medialnych i eksperckich na sytuację kryzysową. Warto pamiętać, że wysoce prawdopodobnym jest to, iż w przypadku otwarcia się polski na małą grupę migrantów, będzie stanowiło to czynnik, który m.in. w sferze informacyjnej zostanie wykorzystany do skierowania w stronę polskich granic kolejnych grup migrantów – forma legitymizacji przekazu o możliwości nielegalnego przekroczenia tego odcinka granicy. Otwarcie się Polski na migrantów, stanowić będzie czynnik, który pozwoli stronie prowadzącej operację na rozpoczęcie kolejnego jej etapu. Warto w tym miejscu podkreślić, że odpowiedzialność za cierpienie migrantów spada na stronę prowadzącą operację, nie na kraj starający się jej przeciwdziałać. Migranci stali się w tym przypadku zakładnikami strony białoruskiej i rosyjskiej.

 

Operacja prowadzona przeciwko Polsce, Litwie, a także w ograniczonym stopniu przeciwko Łotwie stanowi działanie o charakterze agresji hybrydowej. Warto dostrzegać, że problem dotyczy granicy Unii Europejskiej. Ważnym jest, aby omawianą sytuację rozwiązywać w oparciu o kooperację pomiędzy państwami UE – przynajmniej państwami Wspólnoty graniczącymi z Białorusią. Korzystnym wydaje się, aby władze tych państw konsultowały się wzajemnie w sprawie podejmowanych decyzji. Warto pamiętać, że otwarcie się na migrantów przez jedno z państw, wystawia kolejne z nich m.in. na atak ze strony ośrodków dezinformacyjnych przeciwnika.

 

Autor: Michał Marek

fot. Forsal.pl