„Białoruski” ślad w operacji dot. ataku na skrzynkę M. Dworczyka – analiza działalności ośrodka propagandowego „Belvpo”

W związku z pojawiającymi się w przestrzeni informacyjnej przekazami na temat zaangażowania źródeł białoruskich w operację dotyczącą ataku m.in. na skrzynkę ministra Dworczyka, podjęliśmy się analizy dostępnych informacji o jednym z „białoruskich źródeł” – to jest portalu „Belvpo”.

 

Zgodnie z uzyskanymi wnioskami portal „Belvpo” oraz prowadzony przez to środowisko kanał Telegram wydają się być środowiskiem medialnym imitującym źródło białoruskie. Warto na początku odwołać się do analizy opublikowanej już w 2016 roku przez międzynarodowe środowisko OSINT – „InformNapalm”. Zgodnie z materiałem Inform Napalm-u (pt. „BelvpoLeaks: propagandowa rezerwa przyjaciół Ruskiej Wiosny), portal „Belvpo” został objęty działaniami OSINT ze względu na swoją aktywność skierowaną przeciwko białoruskiemu dziennikarzowi Dzianisowi Iwaszynowi (obecnie przetrzymywany w białoruskim więzieniu) oraz ze względu na zaangażowanie w proces dezinformacyjny skierowany przeciwko państwu białoruskiemu (destabilizacja sytuacji wewnętrznej w kraju) i ukraińskiemu. Wnioski uzyskane z analizy działań portalu oraz powiązań osób odpowiedzialnych za jego prowadzenie pozwalają sądzić, że „Belvpo” stanowi element rosyjskiej sitaki portali zaangażowanych w działania, m.in. z zakresu szerzenia antyukraińskich treści propagandowych i dezinformacyjnych (realizowanych w związku z wybuchem wojny na Donbasie).

 

Jeśli chodzi o powiązania „Belvpo”, portal ten jest jednym z oficjalnych partnerów rosyjskiego projektu „Imperia” prowadzonego przez obywatela Białorusi, na stałe mieszkającego w Moskwie, Jurija Baranczyka. Osoba ta, jest ponadto redaktorem naczelnym jednego z rosyjskich portali informacyjnych trwale zaangażowanych w działania dezinformacyjne na kierunku polskim i ukraińskim – „Regnum.ru”. Sam projekt „Imperia” stanowi natomiast portal związany z rosyjskim ruchem nacjonalistyczno-monarchistycznym – tzw. „Czarnosoteńcy”.

 

 

Screen wykonany na portalu „Imperia”. Wśród partnerów wskazano m.in. „Belvpo”, „Regnum” i „Fundację Ruski Mir” (https://www.imperiyanews.ru).

 

Zgodnie z treścią wskazanej analizy wykonanej przez środowisko Inform Napalm-u, portal „Belvpo” został założony przez Igora Siniakowa (ur. 1962, wywodzący się z rodziny rosyjskich wojskowych, mieszka w Mińsku, od 2005 pułkownik rezerwy) oraz Siergiej Giejstera (ur. 1960, prof. nauk technicznych, wykładowca na Katedrze Systemów Radiotechnicznych Białoruskiego Państwowego Uniwersytetu Informatyki i Radioelektroniki). Związek I. Siniakowa z portalem potwierdza m.in. wpis umieszczony na portalu „Belvpo”, w którym osobę tą określa się mianem „lidera projektu”. I. Siniakow, pomimo tego, iż został określony liderem danego środowiska nie podjął się publikowania na łamach portalu (fakt ten może wskazywać na to, iż udział tej osoby w projekcie ma jedynie charakter kreowania „Belvpo” na źródło białoruskie). O związku z portalem drugiego z mężczyzn, to jest S. Giejstera, świadczą m.in. dokumenty przedstawione w materiale InformNapalm-u. Nazwisko Giejstera pojawia się m.in. w umowie podpisanej z operatorem telekomunikacyjnym – rachunki te odnaleziono na skrzynce pocztowej „belvpo.com@yandex.ru” (materiał pozyskany w efekcie działań ukraińskich hakerów – „Ukraiński Cyber Alians”).

 

 

Numer komórkowy S. Giejstera był również związany z usługą hostingową portalu. W efekcie analizy wiadomości dostępnych na poczcie „Belvpo”, uzyskano wnioski o podjęciu przez osoby prowadzące portal decyzji o zatuszowaniu faktu powiązania S. Giejstera z „Belvpo”. W tym celu zastąpiono jego numer telefoniczny numerem innej osoby (Walentyny Torgun – ur. 16.07.1985, zam. Mińsk, osoba wydaje się być „słupem” niezwiązanym z działalnością portalu). Zmiana numeru została sprowokowana przez problemy dot. prowadzenia portalu – formalności odnoszące się do usług hostingowych. W efekcie napotkanych kłopotów, doszło do tego, że osoby odpowiedzialne za działalność portalu musiały podjąć się falsyfikacji dokumentu notarialnego, aby poprzez ten zabieg dopełnić formalności i ponownie aktywować stronę internetową. W analizie Inform Napalm-u przedstawiono informacje dot. falsyfikacji dokumentu notarialnego poprzez skopiowanie podpisu notariusza i umieszczenie go na innych dokumentach.

 

       

Podpis na obu dokumentach dotyczących przerejestrowania domeny jest identyczny. Dokument odnosi się do nazwiska Alexander Voznicki. Jest to zapewne osoba, na którą początkowo zarejestrowano domenę, a której numer nie odpowiadał na kontakt ze strony operatora. Z tego powodu zamieniono tymczasowo numer telefonu na nr. S. Giejstera. W celu ukrycia jego związku z portalem, numer został kolejno zastąpiony numerem telefonicznym W. Trogun. Najpewniej ze względu na brak możliwości kontaktu z A. Voznickim zdecydowano się również na przygotowanie fałszywego aktu notarialnego.

 

Zgodnie z analizą publikacji udostępnianych przez portal, jedną z kluczowych osób wspomagających działalność „Belvpo” był obywatel Federacji Rosyjskiej, Wiaczesław Riaużin. Mężczyzna ten jest jedną z osób odpowiedzialnych za koordynowanie działań rosyjskiego ruchu nacjonalistyczno-monarchistycznego – „Ruch Narodowo Wyzwoleńczy” (tzw. „NOD”). Osoba ta znana jest ponadto z aktywnej kooperacji z rosyjskimi ośrodkami propagandowymi takimi jak News Front. W. Riaużin, w przeciwieństwie do wymienionych założycieli portalu aktywnie publikowała na łamach „Belvpo”. Jego zaangażowanie w dany projekt potwierdza tezę, zgodnie z którą „Belvpo” stanowi jedno z elementów rosyjskiej siatki portali wykorzystywanych do prowadzenia operacji wpływu m.in. przeciwko Ukrainie.

 

Zaprezentowane w raporcie InformNapalm-u informacje potwierdzają wcześniejsze przypuszczenia dotyczące tego, iż środowisko „Belvpo” imituje źródło białoruskie wykorzystując obywateli białoruskich do legitymizowania i prowadzenia portalu oraz konta na platformie Telegram. Powiązania oraz działalność tego źródła pozwalają identyfikować go jako element rosyjskiej siatki portali i kanałów aktywnie wykorzystywanych do prowadzenia operacji wpływu oraz działań dezinformacyjnych. Można przypuszczać, że wskazani założyciele portalu pełnią funkcję elementu tworzenia „legendy” portalu, a za samo prowadzenie działalności tego źródła odpowiadają rosyjskie służby. Dzięki takiemu zabiegowi (imitowanie źródła białoruskiego), strona rosyjska może poprzez jego użycie kierować podejrzenia państwa, którego dotyczy dana operacja w stronę Mińska, a nie Moskwy.

 

Bieżąca analiza materiałów publikowanych na portalu „Belvpo” oraz materiałów udostępnianych na łamach kanału Telegram prowadzonego przez to środowisko, potwierdza wnioski przedstawione w materiale „InformNapalm”. Środowisko to nadal stanowi element siatki rosyjskich źródeł aktywnie wykorzystywanych w procesie dezinformacji oraz w ramach prowadzonych operacji informacyjno-psychologicznych. Kanał Telegram prowadzony w ramach „Belvpo” aktywnie udostępnia materiały kanałów zidentyfikowanych jako trwale powiązane ze strukturami państwa rosyjskiego odpowiedzialnymi za działania propagandowe.  Kanał popularyzuje nie tylko materiały dezinformacyjne, lecz m.in. wpisy jednego z rosyjskich kanałów, który używany jest w ramach operacji podobnej do tej, która dotyczy „wycieków” danych ze skrzynki M. Dworczyka. Wpisy owego kanału zawierają rzekomo tajne informacje dot. ukraińskiej armii. Działalność kanału stanowi element operacji mającej na celu obniżanie morale ukraińskiej armii oraz podważanie zaufania ukraińskiego społeczeństwa do instytucji państwa oraz SZ Ukrainy.

 

Przykład wpisu wspomnianego kanału udostępniony przez „Belvpo”.

 

Portal „Belvpo” oprócz oddziaływania poprzez Telegram, prowadzi fanpage na portalu społecznościowym Facebook. Podobnie jak poprzez Telegram, przy użyciu fanpage-a popularyzowano (do 27 kwietnia – wówczas wstrzymano działalność) artykuły i wpisy konstruowane przez osoby zaangażowane w projekt „Belvpo”.

 

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że sam wygląd oraz sposób prowadzenia fanpage-a „Belvpo” przypomina wyraźnie jeden z polskojęzycznych źródeł, którego działalność prowadzona na portalu społecznościowym Facebook, również została wstrzymana w kwietniu b.r. (2 kwietnia) – „Konflikty i Wiadomości Światowe”.

 

             

 

Warto podkreślić, że fanpage „Konflikty i Wiadomości Światowe” jest źródłem o charakterze ośrodka wprowadzającego do polskiej infosfery tezy i materiały zbieżne z rosyjskim przekazem propagandowym. Środowisko to przejawiło swoją szczególną aktywność w momencie eskalacji napięć w relacjach rosyjsko-ukraińskich (marzec b.r.). To wówczas zwróciliśmy uwagę na dezinformacyjny charakter tego środowiska (wpis z 15.03.2021).

 

                   

 

Środowisko to opublikowało m.in. wpisy o zbliżającej się ofensywie wojsk Ukrainy czy o użyciu na Donbasie aparatów Bayraktar TB2. Fanpage ten brał ponadto aktywny udział w rosyjskiej operacji wpływu dot. marcowej eskalacji napięć.Na łamach „Konfliktów i Wiadomości Światowych” publikowano również szereg przekazów kreujących negatywny obraz Zachodnich szczepionek przeciwko Covid19. Udostępniano również materiały kreujące obraz panującego na Zachodzie powszechnego sprzeciwu wobec obostrzeń związanych z pandemią. Równolegle środowisko to lobbowało pozytywny obraz szczepionki Sputnik V.

 

       

 

Przykłady wpisów – dostrzegalne błędy fleksyjne i rzeczowe takie jak „w Nederlandii”.

 

Warto również zaznaczyć, że zdarzały się przykłady publikowania w tym samym dniu tych samych materiałów zarówno przez „Bielvpo” jak i „Konflikty i Wiadomości Światowe”. Wskazane zjawisko następowało jednak w sposób sporadyczny i mogło mieć charakter przypadku. Relatywnie nieczęste pokrywanie się tematyk wpisów wynikać może z różnicy w profilu prowadzonej aktywności obu portali/fanpage-ów. „Konflikty i Wiadomości Światowe” koncentrowały się bowiem na informowaniu o wydarzeniach zachodzących na Białorusi w Rosji i na Ukrainie, natomiast „Belvpo” koncentrowało się na wydarzeniach zachodzących w krajach takich jak Polska, Litwa czy Niemcy.

 

 

     

 

Przykład publikowania podobnej treści – 15 marca. Wpis umieszczony na fanpage-a „Konflikty i Wiadomości Światowe” oraz na kanale „Belvpo” na Telegramie.

 

Wskazaną aktywność „Konfliktów i Wiadomości Światowych” polegającą na wprowadzaniu do polskiej infosfery przekazów zbieżnych z rosyjską propagandą uzupełniano o lobbowanie na rzecz Telegramu. Aktywność tą można łączyć z jednym z celów operacji dot. ataku na skrzynki M. Dworczyka. W jej efekcie doszło w Polsce do znacznego zainteresowania Telegramem oraz do prawdopodobnego przyrostu liczby osób korzystajacych z danej platformy.

 

Przykład lobbowania na rzecz Telegramu. Kreowanie platformy na „niezależną”, odporną na „Zachodnią cenzurę”.

 

Wskazane dane oraz wnioski pozwalają sądzić, że działalność portalu i kanału „Belvpo” koordynowana jest przez służby rosyjskie. Przedstawione informacje pozwalają sądzić, że zasadnymi wydają się przypuszczenia, zgodnie z którymi kanał i portal „Belvpo” pozoruje jedynie źródło białoruskie – przypuszczenia te wzbudził fakt korzystania przez portal z domeny „com”, a nie „by” oraz fakt wykorzystywania przez administratorów tego ośrodka, rosyjskiego hostingu oraz rosyjskich adresów e-mail.

 

„Belvpo” wydaje się być elementem rosyjskiej siatki używanej do prowadzenia operacji na kierunku ukraińskim, białoruskim oraz od 2020 roku również na kierunku polskim. Przedstawione wnioski pozwalają sądzić, iż mało prawdopodobną wydaje się być teza, zgodnie z którą operacja dot. wycieku materiałów ze skrzynki M. Dworczyka prowadzona jest przez służby białoruskie (teza ta pojawiła się w debacie publicznej bazując m.in. na informacjach o zaangażowaniu w proces kanału i portalu „Bielvpo”). Wysoce prawdopodobnym jest, że środowisko to zostało ponadto zaangażowane w proces oddziaływania na polskie społeczeństwo (działalność ta ze względu na niską efektywność została zapewne wstrzymana w kwietniu, kiedy być może zdecydowano się na przeprowadzenie operacji dot. ataku m.in. na skrzynkę M. Dworczyka). Zasadnym wydaje się być założenie, zgodnie z którym zastosowanie „Belvpo” w procesie kolportowania materiałów odnoszących się do skrzynki M. Dworczyka, miało na celu zwrócenie potencjalnej uwagi polskich służb lub fakt checker-ów na Mińsk jako źródło operacji.

 

Autor: Michał Marek

fot. Komputer Świat