Zakorzenianie w polskim społeczeństwie potrzeby zwrotu w stronę Chin i Rosji – wyjątkowo ważny kierunek toczonej przeciwko nam wojny kognitywnej

Spośród dziesiątek przekazów propagandowych i dezinformacyjnych emitowanych każdego dnia w polskiej infosferze zarówno przez źródła rosyjskie, białoruskie, chińskie jak i wewnętrzne nie zawsze łatwym jest dostrzeżenie całościowego zafałszowanego obrazu rzeczywistości (a przez to i celu) na jaki składają się napotykane przekazy. Działania podmiotów zewnętrznych (oraz wykonujących zadania na ich rzecz obywateli RP) zawsze odnoszą się jednak do konkretnych celów i są elementem nieprzypadkowych działań. Nie zawsze doprowadzają one przy tym do realizacji założonych celów w perspektywie krótkoterminowej. Przy korzystnych warunkach (dotyczy np. sytuacji międzynarodowej) doprowadzają one natomiast do wywołania trendów, które podchwytywane są przez aktorów wewnętrznych, którzy dostrzegają w nich czynniki służące realizacji partykularnych interesów. W ten sposób podmioty zewnętrzne poprzez codzienne oddziaływanie (w perspektywie długoterminowej) wpływają na kształt naszej debaty społeczno-politycznej.

 

Obecnie, jednym z najważniejszych przykładów takiego oddziaływania jest ugruntowanie w polskiej debacie wizji, zgodnie z którą w interesie RP ma znajdować się ukierunkowanie własnej polityki w stronę Wschodu (Rosji i Chin). Początek działań dotyczących tego trendu odnosił się do powolnego wprowadzania do naszej infosfery przekazów budujących pozytywny obraz BRICS, Chin oraz Białorusi, przy równoległym wybielaniu wizerunku Rosji. Działania te wpleciono w prowadzony od wielu lat kierunek antyeuropejski, antynatowski i antyukraiński. Stopniowo rozwijano przekazy łącząc wybielanie wizerunku Białorusi i Chin z otwartym promowaniem pozytywnego wizerunku W. Putina i jego najbliższego środowiska. Przekazy promujące i wybielające wizerunek wschodnich państw autorytarnych emitowane były najczęściej przez te same środowiska oddziałując na odbiorców funkcjonujących w zaizolowanych bańkach informacyjnych. W efekcie powstania poważnych napięć na linii Waszyngton-UE doszło jednak do odmiany sytuacji międzynarodowej, która pozwoliła na rozszerzenie działań – popularyzację przekazu i wytworzenie trendu, który został potraktowany jako korzystny przez tzw. koniunkturalistów.

 

W efekcie ataku zbrojnego ze strony USA i Izraela na Iran powstał kolejny dogodny dla rozwoju danych działań czynnik. W prowadzone działania włączono emisję materiałów propagandowych tworzonych przez Iran promując pozytywny wizerunek tego państwa, a przez to i państw wspierających go (opowiadających się przeciwko Izraelowi i USA – przynajmniej tak wynika z formowanych przekazów i materiałów), to jest Rosji i Chin. Łącząc wszystkie wskazane elementy bazujące na przekazach rosyjskiej, chińskiej i irańskiej propagandy wytworzono wspólny całościowy obraz rzeczywistości (promowany w polskiej infosferze przez podmioty związane i sympatyzujące ze wskazanymi państwami), w którym to USA i NATO stanowią „siłę zła”, której przeciwstawia się „wolny świat” pod przywództwem Władimira Putina, Xi Jinpinga i reżimu Ajatollahów. Zafałszowany obraz rzeczywistości, w którym USA popycha UE w wojnę światową oraz skazuje państwa UE na upadek. Równolegle do powyższego UE i NATO mają znajdować się na granicy upadku. Te „złowrogie” i „upadające” podmioty kontrastowane są z „rozwijającymi się”, „gwarantującymi pokój” oraz „prawdziwą podmiotowość” państwami takimi jak Federacja Rosyjska i Chińska Republika Ludowa.

 

Z tej perspektywy warto spojrzeć na coraz silniej przejawiające się w polskiej infosferze tezy i narracje (emitowane przez zróżnicowane środowiska dostrzegające korzyści płynące dla nich z promowania tego kierunku narracyjnego) nawołujące do zniesienia sankcji nałożonych na Rosję, otwarcia się na „tanie rosyjskie surowce” czy na bliskie relacje z Chinami.

 

Jest to ponadto wyjątkowo ważny przykład wojny kognitywnej, w ramach której podmioty zewnętrzne starają się oddziaływać na umysły Polaków zmieniając jedną z kluczowych perspektyw oceny strategicznych interesów RP – wpojenie negatywnego stosunku do NATO i zachodnich sojuszników, a zakorzenienie umiarkowanie pozytywnego lub pozytywnego stosunku do Chin, a przez to pośrednio (lub bezpośrednio) również do Rosji.

 

Autor: dr Michał Marek